







„Bliźniak” w Libertowie pod Krakowem
Nie każda działka stawia przed architektem łatwe zadanie. W tym przypadku największym wyzwaniem był znaczny spadek terenu w kierunku północnym oraz wyjątkowy atut lokalizacji – rozległa panorama Krakowa w kierunku północnym. Projekt powstał z przekonania, że architektura nie powinna walczyć z ukształtowaniem terenu, lecz wykorzystać jego naturalny potencjał.
W klasycznym podejściu do projektowania domów jednorodzinnych strefę dzienną lokalizuje się od południa, aby maksymalnie wykorzystać nasłonecznienie. W tym projekcie świadomie odwróciliśmy tę zasadę. To właśnie północna elewacja stała się najważniejszą częścią domu.
Powodem tej pozornej przewrotności był niezwykły kontekst miejsca. Działka opada w kierunku północnym, a przed nią rozpościera się szeroka panorama Krakowa. Zamiast podporządkowywać projekt utartym schematom, architektura została podporządkowana krajobrazowi. Najcenniejszym „światłem" okazał się nie kierunek świata, lecz widok.
„Bliźniak” w Libertowie pod Krakowem








Nie każda działka stawia przed architektem łatwe zadanie. W tym przypadku największym wyzwaniem był znaczny spadek terenu w kierunku północnym oraz wyjątkowy atut lokalizacji – rozległa panorama Krakowa w kierunku północnym. Projekt powstał z przekonania, że architektura nie powinna walczyć z ukształtowaniem terenu, lecz wykorzystać jego naturalny potencjał.
W klasycznym podejściu do projektowania domów jednorodzinnych strefę dzienną lokalizuje się od południa, aby maksymalnie wykorzystać nasłonecznienie. W tym projekcie świadomie odwróciliśmy tę zasadę. To właśnie północna elewacja stała się najważniejszą częścią domu.
Powodem tej pozornej przewrotności był niezwykły kontekst miejsca. Działka opada w kierunku północnym, a przed nią rozpościera się szeroka panorama Krakowa. Zamiast podporządkowywać projekt utartym schematom, architektura została podporządkowana krajobrazowi. Najcenniejszym „światłem" okazał się nie kierunek świata, lecz widok.





















